foto1
foto1
foto1
foto1
foto1

Jesteś tutaj:

5 października br, w samo południe, odbyła się uroczystość nadania imienia Chorążego Pilota Henryka Pietrzaka, pilota Wojska Polskiego, majora Królewskich Sił Powietrznych, asa myśliwskiego II wojny światowej rondu u zbiegu ulic Pabianickiej i odcinka drogi S14 na wysokości pętli tramwajowej przy Centrum Handlowym Port Łódź – Ikea.

W uroczystym nadaniu imienia wzięli udział przedstawiciele: Urzędu Miasta Łodzi, Rady Miejskiej, Portu Lotniczego w Łodzi, Łódzkiego Klubu Seniorów Lotnictwa, Klubu Lotniczego „Na prostej”, 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku, Centrum Operacji Powietrznych – Dowództwa Komponentu Lotniczego, Aeroklubu Łódzkiego, Seniorów Aeroklubu Ziemi Piotrkowskiej, Stowarzyszenia Przyjaciół Rudy Pabianickiej, Grupy Historycznej Lotnictwa Polskiego, Straży Granicznej, Szczepu Harcerskiego Egida i Centrum Zajęć Pozaszkolnych nr 2.

Chor. pil. Henryk Pietrzak urodził się 6 marca 1914 r. w Rudzie Pabianickiej. Wyszkolenie lotnicze uzyskał na Lublinku w ramach Przysposobienia Wojskowego Lotniczego. Po przeszkoleniu został powołany do służył w 4. Pułku Lotniczym w Toruniu. Następnie służył jako instruktor w CWL w Dęblinie. We wrześniu 1939 r. walczył w Rezerwowej Eskadrze Rozpoznawczej. Następnie we Francji walczył w GC III/9.

W Anglii walczył w dywizjonach 306, 309, 315. Był pilotem doświadczalnym i instruktorem. 31 grudnia 1942 roku, podczas operacji lotniczej Rodeo 140, zestrzelił pięćsetny samolot zestrzelony przez PSP. 16 lipca 1945 r. został dowódcą 309 Dywizjonu Myśliwskiego "Ziemi Czerwieńskiej". Funkcję dowódcy pełnił do 6 stycznia 1947 r.. Zestrzelił 7 1/2 samolotu nieprzyjacielskiego strącił też 5 bomb latających V1. Chorąży Henryk Pietrzak zajmuje 21. miejsce na Liście Bajana, na którą wpisano 42 polskich pilotów z największą liczbą zestrzeleń samolotów wroga.

- Henryk Pietrzak to postać, która wymagała upamiętnienia. Urodzony w łódzkiej Rudzie Pabianickiej, wyszkolony na łódzkim lotnisku Lublinek, stał się jednym z najbardziej wyróżniających się pilotów. Po trudach i tułaczce wylądował na angielskiej ziemi, żeby walczyć ze wspólnym, niemieckim, okupantem – mówił Andrzej Amerski z Klubu Lotniczego „Na prostej”. - Cieszymy się, że teraz będziemy mieli dwa ronda związane z lotniczymi tradycjami: Rondo Lotników Lwowskich i Rondo naszego rodaka Henryka Pietrzaka.